'Jaki mikrokontroler wybrać do…', czyli przypowieść o Wojtku
01 czerwca 2026
W ostatnich miesiącach trafiłem na serię filmów na YouTube, które łączyły dwie rzeczy: osobę autora oraz opinie na temat najlepszych i najgorszych rodzin mikrokontrolerów, z którymi to opiniami się nie zgadzam. I nie jestem w tym osamotniony. Nie podam nazwiska rzeczonego twórcy, ani nie podlinkuję jego kanału, gdyż moim zdaniem nie zasługuje on na jakąkolwiek formę promocji, więc dajmy mu na imię Wojtek.
Wojtek każdy film zaczyna od stwierdzenia, iż jest ekspertem, bo pracował dla dużego amerykańskiego producenta układów scalonych, ale od niego odszedł i wypuścił własny produkt. Takie uporczywe podkreślanie własnych osiągnięć w każdym filmie wzbudza moją podejrzliwość.
Fachowcy nie muszą się chwalić swoją fachowością – to zwyczajnie widać w tym, co robią lub prezentują. Dave Jones z kanału EEVBlog nie zaczyna każdego swojego filmu od listy osiągnięć. Moim prywatnym, osobistym zdaniem kariera Wojtkowi nie do końca wyszła, dlatego teraz nagrywa filmy na YouTube.
W filmach tych wyraża opinie o wątpliwej wartości merytorycznej, popełniając przy tym szkolne błędy. Od kiedy to PIC, AVR czy STM32 to nazwy architektur? (Autor zmienił tytuł filmu na bardziej poprawny po zwróceniu uwagi przez widzów.) Film z tym błędem skłonił mnie do napisania tego felietonu.
Gwoli wyjaśnienia – te ośmiobitowe mikrokontrolery AVR i PIC to układy RISC oparte na zmodyfikowanej architekturze harwardzkiej.
Rodzina 16-bitowych PIC-ów też używa architektury harwardzkiej RISC,...
Aby kontynuować czytanie wykup
Prenumeratę