Proponowane rozwiązanie wyróżnia to, że zamiast standardowej lampy wyładowczej pracującej przy napięciu kilkuset woltów, w roli źródła światła zastosowano 15 białych diod LED. Są to nowe, bardzo wydajne i super jasne diody o doskonałych parametrach. Jedna taka dioda wystarczy do zbudowania całkiem dobrej latarki, a kąt świecenia 45° sprawia, że zbędne jest stosowanie dodatkowych układów optycznych. Ich niewątpliwą zaletą jest niska temperatura pracy przy prądzie zasilania 100 mA.
Schemat elektryczny układu pokazano na rys. 1.
Piętnastoma diodami LED steruje tranzystor wykonawczy T1 pobudzany generatorem astabilnym zbudowanym w oparciu o układ NE555. Kondensator C3 jest ładowany w obwodzie R6 i D1, a rozładowywany poprzez potencjometr P1, który zapewnia płynną regulację częstotliwości wyzwalania błysków. Prąd diod LED ograniczają do bezpiecznej wartości rezystory R1...R5. Elementy C2 i C4 filtrują napięcie zasilania. Układ powinien być zasilanym napięciem o wartości 12 V. Dzięki zastosowaniu na jego wejściu mostka Graetza B1, do złącza ZAS można dołączyć napięcie stałe o dowolnej polaryzacji, bez ryzyka uszkodzenia elementów. Płytka z diodami LED (rys. 2) jest dostosowana do obudowy typu KM95.
Należy jedynie w tylnej ściance obudowy wykonać otwory dla potencjometru P1 i gniazda zasilania ZAS. Schemat montażowy układu sterującego przedstawiono na rys. 3.
GB