Survival dla elektroników (i nie tylko), czyli czego nie rozumieją preppersi?
01 marca 2026
Gdy piszę te słowa, na Ukrainie wciąż trwa wojna. Niedawno miały miejsce akty dywersji na polskiej kolei, a według tego, co podają miłościwie nam rządzący, Polska jest pod stałym oblężeniem rosyjskich i białoruskich hakerów. Z oficjalnej strony można już pobrać publikację rządową pod tytułem „Poradnik Bezpieczeństwa”, która dedykowana jest zwykłym obywatelom. Ale czy elektronik nie powinien przygotować się bardziej, zgodnie ze swoją wiedzą i umiejętnościami?
„Poradnik Bezpieczeństwa” to dobrze przygotowana publikacja, jednak z kilkoma drobnymi niedopatrzeniami. Dla przykładu: w sekcji poświęconej zatroszczeniu się o alternatywne źródło ciepła, poradnik pomija istotny punkt: potrzebne jest jedno źródło do ogrzewania i drugie do gotowania. Kuchenka na „bioalkohol” (czyli – innymi słowy – skażony spirytus) ogrzeje świetnie wodę czy obiad, ale nie jest zbyt wydajna w ogrzewaniu pomieszczenia, podczas gdy piecyk na to samo paliwo ogrzeje pomieszczenie wydajnie, ale gotowanie na nim jedzenia może stanowić problem. Mi osobiście nie spodobało się to, że kilka istotnych informacji znajduje się na czerwonym tle – dla mnie jest to nieczytelne, a w warunkach kryzysowych, przy słabym świetle, każdy będzie miał problem z czytaniem tego tekstu.
Kontrast i czytelność w takich instrukcjach to rzecz ważniejsza niż fajny projekt graficzny i byłoby miło, gdyby zostało to poprawione. Nie będę dalej omawiał ani recenzował poradnika rządowego, bo inni zrobili to już lepiej (vide Krzysztof Lis z kanału YT „Domowy Survival”), ale zanim przejdę do...
Aby kontynuować czytanie wykup
Prenumeratę