wersja mobilna | kontakt z nami

Ivichem, czyli jak lutować aluminium i inne metale, które nie ulegają zwykłej lutownicy

Numer: Lipiec/2016

Pewnego razu szukałem metody na łatwe wykonanie łącznika z rurki aluminiowej do budowanego przeze mnie modelu. Muszę przyznać, że opisywany w artykule preparat został wypatrzony w Internecie przez żonę. Mi chyba nigdy nie przyszłoby do głowy, aby w normalny sposób, normalną lutownicą i stopem ołowiu z cyną łączyć rurki aluminiowe. Owszem, można to zrobić w specjalny sposób, ale żeby zwykłą cyną, w temperaturze rzędu 300°C?! Dlatego, gdy pierwszy raz trafiłem na informacje zawarte w opisie produktu ALU-29 firmy Ivichem, to byłem do nich nastawiony bardzo sceptycznie. Bo przecież każdy elektronik (i nie tylko on) wie, że aluminium nie da się lutować zwykłymi metodami. Owszem, można je nieco "upaprać" cyną, ale żeby przylutować? Dlatego z ogromną ciekawością zwróciliśmy się do firmy ? producenta z prośbą o udostępnienie próbki do testów.

Pobierz PDF

Pivifot-1odczas lutowania aluminium napotkamy dwa podstawowe problemy. Pierwszym z nich są tlenki aluminium, które skutecznie uniemożliwią, a drugim bardzo szybkie ich powstawanie. Dlatego, aby lutowanie aluminium w ogóle było możliwe, musimy pozbyć się tlenków oraz zapobiec – przynajmniej na czas lutowania – ich powstawaniu.

Buteleczki z produktami Ivichem dotarły do nas bardzo szybko. Otrzymaliśmy dwa preparaty oferowane przez firmę: ALU-29 umożliwiający przede wszystkim lutowanie aluminium, ale nie tylko oraz STS-10 do lutowania stali nierdzewnej, powierzchni chromowanych, cynkowanych oraz innych metali lub stopów, które trudno się lutuje w niskiej temperaturze. Naszą szczególną ciekawość budziło zwłaszcza lutowanie aluminium, które w warunkach normalnych – jak wspomniano we wstępie – nie tylko nie daje się lutować z użyciem zwykłej lutownicy i stopu ołowiowego, ale nawet trwale pomalować typowymi farbami.

Jako pierwszy wzięliśmy „na warsztat” aluminiowy radiator. ivifot-2Do przylutowania do niego przewodu miedzianego użyliśmy zwykłej, warsztatowej lutownicy o mocy 60 W. Po delikatnym oczyszczeniu powierzchni papierem ściernym i pokryciu jej preparatem ALU-29 po prostu… przylutowaliśmy do radiatora przewód. Uzyskaliśmy bardzo dobre połączenie elektryczne i mechaniczne – teraz przewód może posłużyć np. jako połączenie radiatora z masą. Jak się przekonaliśmy, do lutowania aluminium w takiej objętości, jaką tworzył nasz kawałek radiatora przydałaby się lutownica o większej mocy, ale po dłuższym rozgrzewaniu i nasza 60-ka dała mu radę! Na fotografii 1 pokazano przewód miedziany zlutowany z radiatorem za pomocą zwykłej lutownicy i cyny, w temperaturze ok. 270°C. Mniejsze blaszki, np. ekrany wykonane z aluminium, nie przedstawiały żadnej trudności w łączeniu.

ivifot-3Na fotografiach 23 pokazano wyniki naszych dalszych eksperymentów – przewód miedziany przylutowany do niewielkich nożyczek ze stali nierdzewnej oraz do wyprowadzenia akumulatora litowo-polimerowego. W pierwszym wypadku posłużyliśmy się preparatem STS-10, a w drugim ALU-29 i tą samą, zwykłą lutownicą warsztatową.

Stosując oba preparaty, uzyskaliśmy zaskakująco dobre efekty. Już po tych kilku wykonanych z sukcesem próbach można powiedzieć, że lutowanie: aluminium, duraluminium, znalu (stop cynku lub miedzi z aluminium), stali nierdzewnej, stali chromowanej i innych metali, które trudno zlutować w zaciszu naszej pracowni, jest możliwe bez użycia skomplikowanego sprzętu, palników, spawarek itd. Wystarczy cyna, lutownica i opisywane preparaty. W pewnych sytuacjach, gdy pojemność cieplna lutowanego obiektu jest bardzo duża, być może trzeba będzie posłużyć się palnikiem gazowym, ale do większości naszych, elektronicznych, popularnych zastosowań w zupełności wystarczy lutownica.

Oferta Ivichem

Topniki z serii ALU do lutowania aluminium, znalu, duraluminium są preparatami wspierającymi lutowanie. Wystarczy nałożyć specyfik na lutowaną powierzchnię i lutować w temperaturze około 300°C i. Jedno opakowanie, przy zwykłym zapotrzebowaniu serwisu lub niewielkiego warsztatu, wystarcza na dziesiątki, a nawet setki operacji.

Dzięki preparatom ALU można z powodzeniem lutować aluminium, duraluminium i znal. Topniki z serii STS są przeznaczone do lutowania stali nierdzewnej, stali chromowanej, stali ocynkowanej i innych. Wystarczy nałożyć dosłownie kroplę odpowiedniego topnika na czystą, lutowaną powierzchnię, a następnie lutować cyną i zwykłą lutownicą.

Kilka uwag

iviramkaZgodnie z zaleceniami producenta, podczas lutowania należy zwrócić uwagę na kilka podstawowych czynników, dzięki którym wykonamy pewne i trwałe połączenie. Pierwszym z nich jest czystość lutowanej powierzchni – powinna ona błyszczeć i być wolna od zanieczyszczeń, śladów korozji, tłustych plam itd. Jest to bardzo ważne, ponieważ w przeciwnym wypadku połączenie będzie miało małą wytrzymałość mechaniczną. Po drugie, trzeba odpowiednio rozgrzać lutowany materiał, o czym przekonaliśmy się lutując przewód do radiatora. Nie da się np. za pomocą lutownicy transformatorowej o mocy 100 W zlutować chłodnicy samochodowej. Lutowany materiał, jeżeli ma dużą objętość, momentalnie odbierze ciepło z grota lutownicy. W przypadku naprawdę masywnych elementów, takich jak np. radiatory aluminiowe, należy rozgrzać je palnikiem. W przypadku lutowania folii aluminiowej i innych podobnie cienkich materiałów nie ma w zasadzie żadnej filozofii – po prostu nakładamy topnik i lutujemy.

Co ważne, do lutowania można użyć zwykłej cyny i zwykłej lutownicy. My używaliśmy cyny ołowiowej, ale zgodnie ze słowami producenta – może to być też cyna bez ołowiu, z zawartością srebra. Czasem warto, aby cyna nie zawierała swojego topnika. Ten aspekt nie jest bardzo istotny, ale zawsze trochę lepiej będzie się nam lutowało, jeśli nie będzie „obcych domieszek”. Cyna z założenia nie łączy się z aluminium. Po zastosowaniu topnika dojdzie jednak do połączenia. Będzie to połączenie powierzchniowe, jednak przy dobrym oczyszczeniu lutowanej powierzchni i odpowiednim oblaniu cyną można zapewnić mocne połączenie mechaniczne.

Zgodnie z materiałami producenta, topniki z serii ALU mają odczyn lekko kwaśny. Nieco bardziej kwaśne są topniki STS. Preparaty nie są bardzo agresywne, jednak należy je zmywać z lutowanej powierzchni, a po lutowaniu dobrze jest umyć ręce.

Jacek Bogusz, EP

Dodatkowe informacje:
Produkty opisywane w artykule można nabyć poprzez sklep internetowy http://ivichem.pl/sklep. Redakcja Elektroniki Praktycznej dziękuje firmie Ivichem za udostępnienie topników do testów.

Pozostałe artykuły

Inteligentne systemy identyfikacji

Numer: Wrzesień/2017

Od opasek kablowych ze zintegrowanym tagiem RFID po specjalistyczne etykiety i materiały termokurczliwe do nadruku w drukarkach termotransferowych: firma HellermannTyton oferuje dopasowany, kompletny asortyment w zakresie drukarek, materiałów eksploatacyjnych, szyldów nośnych i oprogramowania, które umożliwiają wykonanie potrzebnych oznaczeń w sposób profesjonalny i wydajny.

Mostki pomiarowe Tybo. Precyzyjne pomiary: małej rezystancji, niewielkiej różnicy ciśnienia, bardzo małych zmian temperatury i ilorazu rezystancji

Numer: Wrzesień/2017

Firma Tybo to polski producent precyzyjnych przyrządów pomiarowych o prawie trzydziestoletnim stażu w projektowaniu i produkcji przyrządów do pomiaru rezystancji oraz wielkości nieelektrycznych mierzonych za pomocą czujników rezystancyjnych. Oferujemy przyrządy przenośne o parametrach aparatury laboratoryjnej, wyróżniające się stabilną precyzją pomiaru, którą zawdzięczają oryginalnej technologii przetworników pomiarowych - mostkom ...

Tegoroczne nowości National Instruments

Numer: Wrzesień/2017

Firma National Instruments kontynuuje rozwój swojego ekosystemu, opartego na platformie LabVIEW. W tym roku chyba najciekawszą z nowości jest nowa generacja LabVIEW, która częściowo zrywa z pewnymi zaszłościami i za jakiś czas powinna zastąpić klasyczną wersję tego oprogramowania. Jak zwykle premiera nowych rozwiązań odbyła się w trakcie NI Week, który tym razem odbył się wcześniej niż zwykle, bo już pod koniec maja.

TIMATE elektroniczny "slow food" do mierzenia czasu pracy

Numer: Wrzesień/2017

TIMATE to system i urządzenie do rozliczania czasu pracy, które opiera się na statystycznej analizie ruchu mierzonej przez czujnik wbudowany w inteligentną kartę w kształcie identyfikatora pracowniczego. Jest on odpowiedzią na realną potrzebę rynku i lukę dostrzeżoną w istniejących na rynku rozwiązaniach. Konstruktorzy obserwowali tę branżę i od lat nic się w niej nie zmieniało. Wciąż do dyspozycji były karty RFID (bardzo podatne ...

Analiza silników wielofazowych

Numer: Wrzesień/2017

Popularyzacja silników wielofazowych w aplikacjach przemysłowych to odpowiedź producentów na stale rosnące wymagania w zakresie minimalnej sprawności, które precyzują standardy międzynarodowe (takie jak przykładowo IEC 60034) oraz rosnący koszt miedzi i pakietów blach stalowych. Zastosowanie silników wielofazowych wymusiły również rosnące wymagania związane z zapewnieniem odpowiedniej trwałości oraz jakości produktów.

Mobilna
Elektronika
Praktyczna

Elektronika Praktyczna

Październik 2017

PrenumerataePrenumerataKup w kiosku wysyłkowym

Elektronika Praktyczna Plus

lipiec - grudzień 2012

Kup w kiosku wysyłkowym